wtorek, 25 października 2016

Prawdopodobna zmiana tematyki

Hej wszystkim!

A raczej przez wszystkim mówię nikt... Jeżeli chodzi o mój ostatni post to statystyki są następujące:

Wyświetlenia: 0
Komentarze: 0

Mam świadomość tego, że jest to spowodowane moją bardzo długą nieobecnością w blogosferze, no ale jednak takie statystyki po 2 tygodniach od opublikowania posta to trochę słabo...

Moim głównym problemem jest fakt, że nie mam teraz totalnie czasu na blogowanie. Nie mam pomysłu jak mogłabym pogodzić szkołę z blogowaniem. Owszem, wracam teraz szybciej do domu, ale mam więcej prac domowych (chociaż pewnie bardzo dużo osób powiedziałoby mi coś w stylu:

"E tam! W pierwszej klasie gimnazjum wcale nie ma tak dużo prac domowych i takiego nawału materiału! Powiesz wszystko, byleby jakoś usprawiedliwić swoje zaniedbywanie bloga!" itd.)

Nie chciałabym, aby zarzucano mi takie rzeczy, ponieważ tak nie jest, a nie dość, że nie potrafię pogodzić szkoły z blogiem, to jeszcze tak jak pisałam wam w poprzednim poście nie mam żadnych tematów na posty. A może się "przebranżowię"? Może zacznę pisać bloga o innej tematyce?

Naprawdę nie wiem co mogłabym w tej kwestii zrobić... A i tak pod tym postem nie będzie żadnych komentarzy, więc nikt mi nic nie poradzi. Będę musiała się trochę sama nad tym pozastanawiać.
Jeśli na coś wpadnę, na pewno coś tutaj napiszę, czy zakładam nowego bloga o totalnie innej tematyce.

Na dzisiaj to już koniec. Mam nadzieję, że ten post będzie miał trochę inne statystyki niż poprzedni, do którego i tak serdecznie was zapraszam!

Buziaczki!
Kasiula <3

wtorek, 11 października 2016

POOOOOOOOOOWRÓT!


Hej wszystkim!

Tak, wiem... JESTEM FATALNĄ BLOGERKĄ I NIE MUSICIE MI TEGO PISAĆ W KOMENTARZACH! 
W wakacje jeszcze jakoś to szło, a teraz... nawet szkoda gadać! Jakby tego było mało rozpoczęłam naukę w gimnazjum i jak na razie muszę się bardziej "rozgościć" w nowej szkole. I jeszcze ten okropny przeskok jeśli chodzi o ilość materiału... No, ale aby ten post nie składał się z samego narzekania muszę przyznać, że moja nowa szkoła jest bardzo fajna i zostałam bardzo miło przyjęta. Oprócz mnie jest jeszcze jedna nowa dziewczyna. W klasie jest nas bardzo mało (13), ale to tylko dlatego, że mieszkam pod Warszawą i poszłam do mojej rejonowej szkoły. Wcześniej myślałam nad pójściem do warszawskiego gimnazjum, ale jednak wolę sobie pospać godzinkę dłużej :) Jestem bardzo zadowolona, że poszłam do tej szkoły. 
Jeszcze przed rozpoczęciem tego roku szkolnego wahałam się czy na pewno chcę pójść do "wiejskiej" szkoły :D (spokojnie, na takim krańcu świata to ja nie mieszkam), ponieważ obawiałam się niskiego poziomu nauki. Jednak mama mi powiedziała, że jeśli człowiek chce się uczyć to będzie się uczyć w każdej szkole. Powiedziała także, że jeśli mi się ta szkoła nie spodoba, to najwyżej mnie przeniosą. I wtedy zdecydowałam, że pójdę do swojej rejonowej szkoły :)
Teraz, kiedy chodzę do niej już miesiąc stwierdzam, że raczej się nigdzie nie wybieram, bo:
1. Mi się nie chce!
2. Zostałam v-ce przewodniczącą klasy (taka krejzi jestem)
3. Zostałam v-ce przewodniczącą gimnazjum (jeszcze bardziej jestem krejzi)
4. Polubiłam ludzi w mojej klasie oraz naszą wychowawczynię i BARDZO ciężko byłoby mi ich wszystkich zostawiać.
5. Nie chcę tak wcześnie wstawać.
6. Nie jeździłabym już autobusem szkolnym :)

To chyba wszystkie moje argumenty. Na szczęście nie muszę ich używać, bo nikt nie każe mi się przenosić i ta decyzja zależy tylko ode mnie :)

Jeśli chodzi o mojego bloga to:
tak naprawdę straciłam wenę twórczą jeśli chodzi o tematykę książkową. Jak tak trochę pomyślałam, to ja nawet fajnej recenzji jakiejś książki napisać nie umiem.
Ponieważ bardzo rzadko pojawiam się na blogu zarówno moim jak i innych, nie mam żadnych TAG'ów do nadrobienia. A może Wy podsuniecie mi jakieś pomysły w komentarzach? (O ile w ogóle będą pod tym postem jakiekolwiek komentarze...)

Jak wspomniałam powyżej NIE MAM WENY, więc na dzisiaj to chyba będzie tyle.

Buziaki!
Kasia <3

niedziela, 7 sierpnia 2016

Zalotny TAG książkowy


Hej wszystkim!

Dzisiaj mam dla was kolejny TAG, do którego nominowała mnie Tusia z bloga Tusia, książki i nie tylko (klik), na którego serdecznie was zapraszam. Zrobiła to w maju, więc już ok. 3 miesiące temu, a ja dopiero teraz odpowiadam na tą nominację (przypał!) ;)   Mam nadzieję, że ten TAG również się wam spodoba. Koniecznie napiszcie w komentarzach, czy był ok!

To co? Zaczynamy!!!

 Faza I -  Zauważenie - Książka, którą kupiłaś ze względu na okładkę.

Książką, którą kupiłam ze względu na okładkę jest "Pretty Little Liars". Moim zdaniem wszystkie okładki z tej serii są po prostu przepiękne. A wy co o nich sądzicie?

Oto jedna z nich (V):


Faza II - Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłaś ze względu na opis.

Książką, którą kupiłam po przeczytaniu jej opisu są "Papierowe Miasta" Johna Greena. Byłam wtedy w Empiku i szukałam książki nadającej się na dodatkową lekturę i tak trafiłam na "Papierowe Miasta" :)



Faza III - Słodkie rozmowy - książka ze świetnym stylem pisania.

Tutaj bez wahania mogę powiedzieć o książce "Greckie wakacje". Czytałam ją niedawno i bardzo mi się podobała. Czytało mi się ją naprawdę lekko i szybko. Na moim blogu możecie znaleźć recenzję tej książki (klik). Wydaje mi się, że była to książka, którą przeczytałam najszybciej ze wszystkich.


Faza IV - Pierwsza randka -  pierwszy tam serii, który sprawił, że miałaś ochotę na kolejny.

I tutaj znowu pojawi się tytuł mojej chyba najbardziej ulubionej serii, a mianowicie"Pretty Little Liars" :) Pierwszy tom pożyczyłam od koleżanki z klasy, ponieważ nie chciałam kupować tej książki, gdyż nie wiedziałam czy mi się to spodoba. Po przeczytaniu pierwszej części stwierdziłam, że jest to świetna seria i muszę, po prostu muszę przeczytać II tom.


Faza V - Nocne rozmowy telefoniczne - książka, przy której przetrwałam noc.

Ja zazwyczaj nie czytam w nocy, chyba że nie mogę zasnąć. Wtedy czytam do momentu, aż zrobię się bardzo śpiąca. Takich książej było sporo, więc nie wymienię jednej konkretnej.

Faza VI - Zawsze w myślach - książka, o której nie możesz przestać myśleć.

Książką, o której nie mogę przestać myśleć jest na pewno "Trzy metry nad niebem"! Jeszcze jej nie przeczytałam do końca, ale nie mogę przestać o niej myśleć. Czyta mi się ją naprawdę ciężko. Myślałam już nawet o porzuceniu tej książki, jednak chcę poznać sekret Stepa.


Faza VII - Kontakt fizyczny (np. chodzenie trzymając się za ręce) - książka, którą kochasz za towarzyszące jej uczucia.

Książką, którą kocham za towarzyszące jej uczucia jest... nie wiem co :) Jakoś nie pamiętam takiej książki, którą bym kochała za towarzyszące jej uczucia.

Faza VIII - Spotkanie z rodzicami - książka, którą chcesz polecić rodzinie i znajomym. 

Tak jak wspomniałam w LBA (klik) książką, którą poleciłabym rodzinie i znajomym jest zdecydowanie "Zanim się pojawiłeś". Moim zdaniem jest to naprawdę wspaniała historia godna polecenia.


Faza IX - Myślenie o przyszłości - książka, którą będziesz czytać jeszcze nie raz.

Książka, do której na pewno wrócę jest Pan Samochodzik. Jest on świetny dla osób w każdym wieku, więc jeszcze nie wiem kiedy ją przeczytam (i tak mam masę książek do przeczytania).

Faza X - Dzielenie się miłością - taguję:

Julkę z bloga Books Are My Second Life

Na dziś to już tyle! Mam nadzieję, że ten TAG wam się spodobał. Serdecznie zapraszam do komentowania oraz osoby, które tego nie robią - do obserwacji!

Buziaczki!
Kasia















piątek, 5 sierpnia 2016

Zmiany na blogu


Hej wszystkim!

Dzisiaj mam dla was trochę inny, krótki post. 
Najpierw chciałabym (znów) przeprosić za ten brak postów. Jest on spowodowany tym, że jestem teraz u dziadków, gdzie nie ma internetu. Mam tylko swój (marny) przywieziony z domu, a tata powiedział, abym nie wykorzystała całego ;) 
Mam nadzieję, że kiedy wrócę do domu, to trochę nadrobię w blogowaniu.

A teraz wypowiem się na temat zmian jakie prawdopodobnie pojawią się na moim blogu. Pod ostatnią recenzją (klik), którą opublikowałam 17 lipca (niecały miesiąc temu) mam tylko ok. 2 wyświetlenia i 0 komentarzy, a pod postem nowszym jest tych wyświetleń znacznie więcej, a komentarzy (na tą chwilę) 9.
Nie wiem, czy mi się dobrze wydaję, czy nie lubicie czytać moich recenzji? Jeśli tak jest, to po prostu nie będę ich pisać i będę się bardziej skupiać na tagach oraz innych postach nie licząc recenzji. Dajcie mi znać w komentarzach co myślicie na ten temat, bo wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna. 

Przy okazji chciałbym was poinformować o ciekawym blogu. Dzisiaj dowiedziałam się, że moja przyjaciółka Julia założyła bloga (także o książkach) i w związku z tym mam nadzieję, że do niej zajrzycie. Julka jest bardzo ciekawą osobą, więc mam nadzieję, że z wielką chęcią będziecie czytać także jej bloga.

Na dzisiaj to tyle! Mam nadzieję, że pomimo tego, że ten post był inny to i tak się wam spodobał. Jeszcze raz was proszę o wyrażenie swojej opinii na temat moich recenzji, czy mam je dalej pisać, czy też nie.

Pozdrawiam was serdecznie, 
Kasia

Blog Julki:  http://booksaremysecondlife.blogspot.com

poniedziałek, 18 lipca 2016

Daily Post #1|Wypad do Warszawy z Tusią!

Hej wszystkim!

Dzisiejszy wpis będzie trochę inny niż pozostałe, ponieważ będzie to pierwszy na moim blogu daily post. Opiszę wam w nim nasz (mój i Tusi) przedwczorajszy wypad do stolicy. 

Zaczynamy! 

Nasz dzień zaczął się oczywiście od śniadania (jeszcze w domu u Tusi). Potem jechaliśmy samochodem ok. 4 godziny do mojego domu. W trakcie jazdy udało mi się skończyć czytać 'Greckie wakacje' :)

Kiedy dojechaliśmy na miejsce zjedliśmy obiad i trochę pogadaliśmy. Później nie działo się u nas nic ciekawego.

Jakieś dwie godziny potem wyruszyliśmy do stolicy. Zostawiliśmy samochód na obrzeżach Warszawy, a potem przesiedliśmy się w metro.


Przeszliśmy się kawałek brzegiem Wisły i zrobiłyśmy kilka zdjęć.
Oto one:


Przy warszawskiej syrence ;)                                                         Stadion Narodowy












I jeszcze Wisła...












...I jeszcze raz stadion :)



Potem poszliśmy na rynek, przy okazji aby coś zjeść ;)


Tutaj wkleję wam zdjęcie Zamku Królewskiego:
 










A tu my na tle zamku:


















Po zjedzeniu czegoś poszliśmy na pokaz fontann, które były głównym celem naszej podróży.











Ale przedtem kupiłyśmy sobie dużą watę cukrową ;) Była pyyyyyszna :)


















Po tym "mokrym spektaklu" poszliśmy na metro i wróciliśmy do domu.

 Po powrocie do domu byłyśmy zmęczone, ale musiałyśmy jeszcze przerzucić te zdjęcia na komputer ;)


Mam nadzieję, że spodobał wam się mój Daily Post z wypadu z Tusią. Zapraszam was również na jej bloga, na którym także znajdziecie takiego posta.

Pozdrawiam, 
Kisielek <3

niedziela, 17 lipca 2016

Alyson Noel - "Greckie wakacje" - recenzja

 




Tytuł: Greckie wakacje
Autorka: Alyson Noel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 223 (wersja kieszonkowa)
Czas czytania: 4 dni










"Colbie Cavendish zrywa z wizerunkiem kujonki, zrywa także kontakty ze swoją dotychczasową przyjaciółką. Niecierpliwie czeka na najbardziej ekscytujące lato w swoim życiu, mając nadzieję na niekończące się pasmo szalonych imprez i randki ze szkolnym przystojniakiem. Te wspaniałe plany krzyżują jednak rodzice, którzy postanawiają się rozstać i dlatego posyłaj.ą córkę na wakacje do Grecji, do zwariowanej ciotki..." (opis z okładki)


Podsumowanie:
Tą książkę pokazała mi moja koleżanka i tak mi się spodobała, że postanowiłam sobie ją kupić. Czytało mi się ją bardzo dobrze i szybko (przeczytałam ją chyba najszybciej ze wszystkich książek).  Sama autorka pisze bardzo prostym językiem, przez co łatwiej się ją czytało.

Najpierw powiem coś o głównej bohaterce. Colbie była bardzo przyjemną postacią, którą bardzo polubiłam. Jeśli chodzi o jej styl bycia, to na początku książki bardzo narzekała na sytuację, w jakiej się znalazła, ale potem nauczyła się z tym żyć. Przyzwyczaiła się do swojej nowej sytuacji życiowej.

Autorka dużo uwagi poświęciła także bohaterom drugoplanowym,  którzy również byli bardzo dopracowani i również bardzo mi się podobali :)

Ocena:
Dam tej książce ocenę 9/10, ponieważ nie była to książka najwyższych lotów, ale jednak bardzo mi się podobała.

To już koniec mojej drugiej już na blogu recenzji. Mam nadzieję, że wam się ona spodobała, i że często będziecie wpadać na mojego bloga.

Pozdrawiam!
Kasia Kisielek (tak nazwała mnie Tusia :D)

piątek, 15 lipca 2016

Poczuj Lato Book TAG

Hej wszystkim!
    Dzisiaj mam dla was następny TAG. Nazywa się 'Poczuj Lato Book TAG'. Robię go, ponieważ strasznie mi się spodobał. Zrobię go bez nominacji ;) Mam nadzieję, że wam się spodoba.
    Życzę miłego czytania  :)

1. Książka lub seria, którą chcesz przeczytać w wakacje.

W moich wakacyjnych planach znajduje się kilka książek. Są to między innymi 'Trzy metry nad niebem', 'Jesteś Cudem' (od Tusi :D) oraz 'Hopeless'. 

2. Książka z żółtą lub niebieską okładką.


Książką z niebieską okładką (taką którą posiadam) jest 'Trzy metry nad niebem', a okładka jest sama w sobie bardzo ładna, prawda?

3. Twój plażowy must have.


Myślę, że na plażę najbardziej pasuje książka 'Greckie Wakacje'. Nie chodzi  mi tylko o jej treść, ale i o tytuł oraz jej okładkę. Czy waszym zdaniem też jest taka "plażowa"?

4. Książka, której okładka kojarzy ci się  z  wakacjami.

I znowu 'Greckie wakacje' :)

5. Powieść, która wywołała u ciebie słoneczny uśmiech.

Kilka było takich książek, przy których się ''słonecznie uśmiechałam", ale nie wymienię żadnego konkretnego tytułu.

6. Książka, przez którą wylałeś morze łez.


Książką, przy której może i nie wylałam morza łez, ale przy której płakałam jest 'Ania z Zielonego Wzgórza'. Wiem, że niektórzy mogą sobie pomyśleć: "Jezu... Jak przy tej książce można się rozryczeć?", ale w momencie śmierci Mateusza łzy napłynęły mi do oczu, ponieważ bardzo lubiłam tego bohatera. A wy? Mieliście kiedyś takiego bohatera, przy którego śmierci płakaliście?

7.  Najlepsza impreza w książce, czyli taka w której chciałbyś uczestniczyć.

Chyba jeszcze nie czytałam książki,w której byłaby impreza, na której chciałabym być.

8. Powieść z historią łatwą jak jazda na rowerze.


Książką, która ma przyjemną i lekką fabułę oraz łatwo i szybko się czyta jest z pewnością 'Pretty Little Liars' (znowu ;D). Czytało mi się ją naprawdę lekko i sprawnie :)

9. Powieść, do której musiałeś dojrzeć jak kwiat.

I tutaj znowu nie mogę sobie żadnej przypomnieć! A może w ogóle takiej nie czytałam? 
Chyba zostawię to pytanie (znów) bez odpowiedzi...


To już koniec dzisiejszego posta. Mam nadzieję, że podobają wam się moje TAGI i dalej z wielką chęcią będziecie je czytać. 

Buziaczki! 
Kasia :)